Crochet patterns

25 March 2015

W międzyczasie...

I znów trochę zaniedbałam szydełkowanie. Niestety na razie nie mam konkretnych pomysłów, które mogłyby być zrealizowane od razu. Ostatnio przeglądałam bloga i patrząc na zdjęcia sweterka stwierdziłam, że czas na kolejną dużą, szydełkową rzecz :) Na pierwszym miejscu mojej listy szydełkowych rzeczy do zrobienia widnieje ta sukienka (gdy moja siostra zrobiła taką dla siebie 6 lat temu, bardzo mi się spodobała). Oczywiście po moich przygodach z robieniem tej sukienki, która ostatecznie wyszła trochę za duża i mogłaby być z cieńszej włóczki, jakoś nie mogę się zmotywować ;) Może w trakcie przerwy świątecznej poproszę siostrę o pomoc w wyborze włóczki i w końcu wykreślę sukienkę z listy rzeczy do zrobienia :) Kolejny punkt: zastanowić się na co mogłabym wykorzystać fioletowa włóczkę, gdy kiedyś w przyszłości spruję starą sukienkę. 
Mimo braku szydełka w ręku i tak "wyżywam się" artystycznie w wolnej chwili. W ramach studenckiego koła naukowego "Ceramika Artystyczna" zrobiłam projekt płytki, którą teraz powielam... Co prawda uważam, że artysta ze mnie marny i nie umiem ulepić z gliny jakiś cudownych rzeczy, ale ten projekt zapowiada się bardzo dobrze. Chociaż swoją przyszłość na chwilę obecną wiążę z materiałami budowlanymi (a nie ceramiką artystyczną) to fajnie jest nauczyć się czegoś nowego i taką szansę mam właśnie w ramach tego koła. W semestrze zimowym, który był dość wymagający, takie zajęcia zdecydowanie pomagały obniżyć poziom stresu :) 


Wstępny projekt z gliny przygotowałam jeszcze w styczniu.



Później został zalany gipsem i powstała forma, z której (na zdjęciu powyżej) została wykonana pierwsza odbitka. Niestety forma nie została dokładnie oczyszczona przed wykonaniem odbitki i nie jest ona idealna. Ale wykorzystam ją do ćwiczenia szkliwienia i wypróbowania wybranych połączeń kolorystycznych. 


Poprawiam formę.


Poprawiona forma. Mam nadzieje, że tym razem odbitka będzie lepsza.


Najpierw masa... (później rzeźba :p) Mieszanie gotowej masy lejnej, aby nie miała grudek. W prawym dolnym rogu forma, którą zaraz będę zalewać :) 

5 comments:

  1. Supcio, Najpierw masa, potem rzeźba nagle nabrało dla mnie nowego znaczenia, i to o ile bardziej poprawnego! ;) ;)

    ReplyDelete
  2. Un trabajo impresionante.
    Saludos.

    ReplyDelete
  3. jak będę potrzebowała oryginalnych płytek do kuchni to wiem do kogo się zwrócić ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. no nie wiem, nie wiem :p takie ręczne nie są idealnie równe :p jednak czasami nie ma to jak maszyna :p

      Delete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...