Crochet patterns

29 April 2015

Ciąg dalszy płytkowej historii

Co zrobić, kiedy specjalnie wstajesz wcześnie rano, żeby wybrać się na konsultacje, a tu nikogo nie ma ? Jeśli masz ze sobą laptopa i kabel do przerzucania plików z komórki na komputer to można się zabrać za tworzenie posta, który od dawna czeka na publikację, ale jakoś nie było czasu. 
Dzisiaj ciąg dalszy historii moich płytek. Powoli zbliżam się do końca. 


Wybór szkliwa. Czyli mnóstwo kolorków i trudna decyzja. Wiem jedno: będzie pstrokato :)


W ramach próby szkliwiłam pierwszą płytkę, która nie była wygładzana i stąd koncentracja szkliwa w niektórych miejscach. W niektórych miejscach niezbyt się przyłożyłam i niebieski wchodzi na pomarańczowy. Ale to dopiero moje drugie szkliwienie w życiu, więc myślę, że jest mi wybaczone ;)


Kolejna płytka. Jeszcze świeża.


Gdy połączy się płytki można uzyskać 2 wzory. Taki...


... lub taki.


Jeszcze więcej płytek. Jak teraz patrzę na to zdjęcie to przypomniało mi się, że 2 najnowszych nie wygładziłam przed wypalaniem, bo nie widziałam ich po wysuszeniu. Na szczęście forma była poprawiona (nie to co w przypadku pierwszej płytki - testowej).


Wszystkie płytki poszkliwione. Trochę to trwało. Tym razem grubsza warstwa, mam nadzieje, że wyjdą lepiej niż próbna.


Na koniec filiżanka, którą odlałam w międzyczasie. Czeka na wypalenie.


No comments:

Post a Comment

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...