Crochet patterns

09 August 2015

Chałupy

Pod koniec lipca wybrałam się na Półwysep Helski. Pogoda niestety nie dopisała. Zimno. Wiatr. Aż trzy razy udało się założyć szorty i t-shirt. Na dodatek nie na cały dzień tylko na kilka godzin. Chociaż może lepsza była taka pogoda. Przynajmniej człowiek nie był wykończony upałem. Z 20 w Chałupach musiałam się nagle przestawić na 35+ w Opolu. Do fanatyków opalania nie należę, więc nie ubolewam nad brakiem wakacyjnej opalenizny (podejrzewam jednak, że z Opola wrócę bardzo opalona mimo ciągłego stosowania kremów z filtrem). Kolejny, chyba największy, plus takich temperatur: pustki na plaży. 



Kurtka, t-shirt... Przydałby się również sweter.


Widok z pokoju na Zatokę Pucką.






Drugiego dnia wycieczka do Władysławowa. Za dużo ludzi. Zdecydowanie. W pierwszą stronę spacerek (to był jeden z tych cieplejszych dni), do Chałup już PKP. Takiego ścisku w pociągu dawno nie widziałam. Konduktor nie wyrabiał z wystawianiem biletów.


3 comments:

  1. Pusta plaża ma swój urok :))
    Takiej temperatury ponad 30 stopni nad morzem aż tak się nie odczuwa. Co innego w mieście... Lubię gorąco, ale ta duchota teraz to lekka przesada.
    Pozdrawiam :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z pewnością. Ale dzięki niskim temperaturom udało się więcej zrobić i zwiedzić :) Minus pływanie w morzu oczywiście...

      Delete
  2. Niesamowicie! Aż chciałabym nad morze :)

    ReplyDelete

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...